Hello, isn't me you're looking for?
I od razu zaznaczam, że nie ma błędu. Wiem, że w oryginale jest "is it".
A tak na poważnie to nie mam żalu. No... może trochę. Ale przekonuję sama siebie, że nie. Skutkuje, co jest kolejnym potwierdzeniem mojej tezy, że możemy kierować swoimi uczuciami. Wogóle możemy kierować wszystkim (a przynajmniej tym, co nas dotyczy).
Właśnie pozbywania się kolejnych wyrzutów sumienia.